Wesela w Polsce od wieków uważane były za jedno z najważniejszych wydarzeń w życiu. Uroczystość mogła trwać kilka dni i towarzyszyło jej wiele tradycji i zwyczajów. Wesele było ważnym i przede wszystkim radosnym wydarzeniem, które obiecywało zabawę, tańce, śpiewy, smakołyki i oderwanie się od monotonnej codzienności. W tym artykule na warsawka.eu opowiemy więcej o polskich weselach z ubiegłego wieku.
Przygotowania do ślubu
W XXI wieku nowożeńcy na świętowanie swojego ślubu najczęściej wybierają lato. Jednak w przeszłości przyszli małżonkowie nawet nie myśleli o ślubie w tych dniach, ponieważ był to okres wzmożonych prac polowych w Polsce. Dlatego najczęściej wybieranymi miesiącami na uroczystości były wrzesień i październik. W innych rejonach śluby odbywały się tylko w miesiącach „szczęśliwych”, czyli tych z literą „r” w nazwie: marcu, czerwcu, sierpniu, wrześniu, październiku i grudniu.
W ubiegłym stuleciu warszawiacy ściśle trzymali się ludowych tradycji. Kiedy chłopak i dziewczyna decydowali się na ślub, najpierw przechodzili przez proces swatania i zaręczyn. Potem następował ekscytujący dla obu rodzin okres przygotowań — wesele. Sama data ślubu nie była ustalana z góry, wybierał ją ksiądz. Co ciekawe, uroczystość ślubna była organizowana w środę i odbywała się nie na specjalnej mszy, ale na jednej z mszy parafialnych. Zwyczajem było zapraszanie na ślub tylko bliskich osób. Wesele zwykle trwało do następnego dnia. Czas trwania uroczystości i świąt zależał od lokalnych zwyczajów i sytuacji finansowej rodzin nowożeńców. Uroczystości trwały często dwa lub trzy dni, a do 1860 r. niekiedy nawet tydzień.
W tym czasie w Warszawie, aby wziąć ślub, trzeba było osiągnąć określony wiek. Istniały optymalne limity wiekowe dla małżeństwa zarówno dla kobiet, jak i mężczyzn. Uważano, że najlepszy wiek do małżeństwa dla dziewcząt to 20 lat, a dla chłopców – 25 lat. Warszawianki powyżej 25 roku życia nazywano starymi pannami.
Uroczystości
W Warszawie sama uroczystość weselna rozpoczynała się od powitania nowożeńców przez rodziców solą i specjalnie upieczonym na tę okazję bochenkiem chleba, a następnie poczęstunku wódką. Chleb był symbolem tego, że nowożeńcy nigdy nie będą głodni, a sól, że będą musieli przezwyciężyć życiowe trudności. Były też dwa kieliszki: jeden z wódką, a drugi z wodą. Ta tradycja określała, kto będzie rządził w rodzinie. Następnie młodzi rzucali kieliszki za siebie, tłukąc je na szczęście.
Uroczystość zwykle odbywała się w domu panny młodej. Często był on zbyt mały, by pomieścić wszystkich zaproszonych gości, w takim przypadku przyjęcia odbywały się w tawernie lub u jednego z sąsiadów. Uczta trwała kilka godzin. Na stole królowało piwo, wódka i przekąski. Ważnym elementem uczty było rozdzielenie wśród gości bochenka weselnego upieczonego na tę uroczystość. Miał on kształt dużego okrągłego bochenka chleba lub wysokiego walca. Ozdabiano go zwykle znakiem krzyża wyciskanym ręcznie na surowym cieście oraz lepkimi ptaszkami, guzikami, laleczkami itp. formowanymi ręcznie z ciasta. Po upieczeniu dodawano np. wstążki i kwiaty z bibuły. Świadkowie nosili go po pokoju, a zebrani goście śpiewali o nim piosenki. Wieczorem rozpoczynały się tańce i śpiewy. Jedną z najważniejszych pieśni, która stała się popularna w Polsce w XIV wieku była “Oj chmielu, chmielu”.
W XXI wieku niektóre polskie wioski nadal przestrzegają wszystkich starych tradycji weselnych. Jednak większość Polaków woli nowoczesną uroczystość; zamiast tradycyjnej ceremonii wybierają skromne wesele w europejskim stylu. Odejście od zwyczajów wiąże się z problemami finansowymi.
