Hanka Bielicka — historia Ukrainki, której udało się podbić Warszawę

Hanka Bielicka – to Ukrainka, której udało się podbić niejedną polską scenę. W tym artykule na warsawka.eu opowiemy bardziej szczegółowo historię jej życia. 

Pochodzenie

Hanka Bielicka urodziła się w 1915 roku w ukraińskiej wsi Kononówka. Później wraz z rodziną musiała przenieść się do Polski i osiedliła się w Warszawie. Od najmłodszych lat dziewczyna wykazywała zainteresowanie sztuką, a w szczególności aktorstwem. 

W stolicy Polski Hanka ukończyła szkołę średnią, po czym zdecydowała się wstąpić na Uniwersytet Warszawski, gdzie zaczęła studiować powieściopisarstwo. Jednocześnie studiowała w Państwowym Instytucie Sztuki Teatralnej na wydziale aktorskim, gzie jej promotorem był Aleksander Zelwerowicz. Hanka była niezmiernie wdzięczna swojemu mentorowi za wszystko, co dla niej zrobił. W jednym z wywiadów wspomniała, że nauczył ją prawdziwego aktorstwa i pokazał, na co ją naprawdę stać. 

Twórczość

Hanka Bielicka po raz pierwszy zadebiutowała w 1939 roku na scenie Teatru Pohulanka w Wilnie w przededniu II wojny światowej. Tę szansę dał jej los, ponieważ w tym czasie planowała wyjechać na studia do Paryża. Jednak to właśnie w tym czasie Hanka otrzymała zaproszenie do zagrania w wileńskim teatrze w sztuce Hieronima Morstina “Obrona Ksantypy”. Oprócz pozytywnego wpływu na jej przyszłą karierę aktorską wyjazd ten niemal uratował jej życie, ponieważ w tym czasie na jej rodzinny dom w Warszawie spadła bomba. Później rodzina Bielickiej została deportowana do Kazachstanu. Podczas II wojny światowej Hanka występowała w teatrach w Wilnie i Białymstoku. 

Po wojnie Hanka wróciła do Warszawy i kontynuowała karierę aktorską. W 1949 roku rozpoczęła pracę w stołecznym Teatrze Polskim, na którego deskach wcieliła się m.in. w Eugenię Ratnikową w „Wieczorze Trzech Króli” Williama Szekspira, Pannę Roberts w „Mieszczanach” Maksyma Gorkiego oraz prezydentową w “Pensji pani Latter” Bolesława Prusa. W tym okresie Bielicka zdała sobie sprawę, że robi coś, co sprawia jej ogromną przyjemność. 

W latach 50. Hanka otrzymywała wiele propozycji zagrania różnych ról. Na przykład w 1954 roku Ludwik Sempoliński zaproponował Bielickiej rolę w “Żołnierzu królowej Madagaskaru” w Teatrze Syrena w Warszawie. Na deskach tego teatru Hanka pracowała przez 40 lat. 

Warszawska aktorka występowała również w stołecznych kabaretach. Szczególnie na potrzeby takich występów Hanka stworzyła wizerunek Dziuni Pietrusińskiej, kobiety ze wsi, która nie uznawała własnych korzeni. Bielicka wygłaszała słynne monologi Dziuni z charakterystycznym dla siebie temperamentem i w szybkim tempie. W tej roli bawiła publiczność i słuchaczy Radia Podwieczorek przez 25 lat. Charakterystyczny głos aktorki, który był przeszkodą w doborze wielu ról teatralnych, tutaj okazał się ogromnym atutem. Aktorka była rozpoznawalna wszędzie i często nazywana przez nieznajomych po prostu Dziunia.

Drugą pasją Hanki, poza aktorstwem, były kapelusze i torebki. Bielicka uwielbiała nosić kolorowe kapelusze i zabawiać nimi publiczność. W ten sposób wprawiała publiczność w pozytywny nastrój, ponieważ chciała, aby ludzie na chwilę zapomnieli o swoich codziennych problemach. 

Aktorstwo było dla Hanki Bielickiej wszystkim — to była praca jej życia. Pracując, czerpała radość z procesu aktorskiego. Życie słynnej warszawskiej aktorki dobiegło końca w marcu 2006 roku. Została pochowana w Warszawie na miejscowym cmentarzu. 

...