Anna Maria Jopek to jedna z tych artystek, które nie gonią za sławą, a stają się legendami, bo ich muzyka trafia prosto w serce. Wokalistka nigdy nie próbowała zwracać na siebie uwagi kontrowersyjnymi wypowiedziami czy skandalami — zamiast tego mówiła poprzez swoją twórczość. Styl muzyczny Jopek to delikatne i głębokie połączenie jazzu, ethno, muzyki klasycznej i kameralnej. Brzmi równie naturalnie solo, jak i z orkiestrą symfoniczną czy w duecie z legendami światowej sceny. O tym, jak żyje popularna polska artystka, przeczytasz na warsawka.eu.

Dorastanie w artystycznej atmosferze
Anna Maria Jopek urodziła się w Warszawie, w twórczej i muzycznej rodzinie. Jej ojciec, Stanisław Jopek, był jednym z najbardziej rozpoznawalnych solistów Państwowego Zespołu Pieśni i Tańca „Mazowsze” i brał udział w międzynarodowych tournée. Matka, Maria Stolarska, była baletnicą, również związaną z „Mazowszem”. Dla małej Anny scena, próby, haftowane stroje, śpiew i duch tradycji stanowiły element codzienności.
Od najmłodszych lat Jopek była zaznajomiona nie tylko z polskimi pieśniami ludowymi, ale też z klasyką — muzyką Chopina, Bacha, Mozarta.
Anna Maria zanim poszła do szkoły, grała na fortepianie. Później studiowała klasyczną grę na fortepianie w Akademii Muzycznej im. Fryderyka Chopina. Jednak Jopek pociągało coś bardziej improwizacyjnego i ekspresyjnego. Dlatego kontynuowała naukę w USA. Dostała się do Manhattan School of Music, gdzie zanurzyła się w świat jazzu.
Jopek mogłaby zostać wybitną pianistką klasyczną, ale nie chciała ograniczać się do akademickiej sceny. Pociągała ją możliwość tworzenia własnej muzyki i swobodnego łączenia różnych stylów.

Od Eurowizji do międzynarodowego sukcesu
Anna Maria Jopek stała się szerzej znana po występie na Konkursie Piosenki Eurowizji w 1997 roku. Artystka reprezentowała Polskę utworem „Ale jestem” — delikatną i liryczną kompozycją. Choć nie udało się zdobyć zwycięstwa, Jopek została zapamiętana dzięki szczerości i wyjątkowemu głosowi. Już wtedy było jasne, że muzyka komercyjna to nie jej bajka. Nie planowała kariery światowej popgwiazdy, ani nie zabiegała o czołówki list przebojów. Jej twórczość jest głęboka — to nie tylko dźwięki, ale sensy i emocje, które zmuszają do refleksji.
Od samego początku Anna Maria Jopek chciała tworzyć muzykę, która nie miałaby tylko bawić, ale mówić o sprawach ważnych. Kilka lat po konkursie, w 2002 roku, polskiej wokalistce udało się nawiązać współpracę z jednym z najwybitniejszych gitarzystów jazzowych na świecie — Patem Methenym. Razem nagrali album „Upojenie”, w którym połączyły się improwizacja, liryka, motywy ludowe i wielogłosowość.
Album okazał się prawdziwym przełomem. Został wysoko oceniony nie tylko w Polsce, ale i na arenie międzynarodowej. „Upojenie” jest dziś uznawane za wzór dialogu kultur. To potwierdzenie, że muzyka tworzona bez sztywnych ram gatunkowych potrafi poruszyć i łączyć. Jopek udowodniła, że pozostając wierną sobie, można zostać usłyszaną na całym świecie i zdobyć rzeszę oddanych fanów.
Miłość do sztuki w każdej odsłonie
Annę Jopek pociągała nie tylko muzyka, ale i inne formy sztuki oraz ich swobodne łączenie. Jednym z najbardziej udanych eksperymentów z jej udziałem był lubelski projekt „Czas Kobiety”. Łączył on muzykę, poezję, taniec i grę świateł scenicznych. Był to nie tyle koncert, co intymny, emocjonalnie nasycony performance. Jopek nie odgrywała roli, a przeżywała każdą nutę. Wydawało się, że nie recytuje wyuczonego tekstu, lecz wypowiada na głos myśli, które nią w danej chwili targały.
W 2014 roku Anna Maria Jopek wzięła udział w międzynarodowym spektaklu „Return to the Voice”, który zaprezentowano na Edinburgh Fringe Festival. Był to głęboki projekt o stracie, sile głosu i dawnych tradycjach celtyckich.
Na festiwalu utalentowaną polską artystkę zauważył Michael Hirst, twórca serialu „Wikingowie”. Zaproponował Annie współpracę. Wokalistka nagrała partię wokalną do odcinka 6. sezonu „Wikingów”: „Śmierć i wąż”. W tej serii można nie tylko usłyszeć głos polskiej gwiazdy, ale i zobaczyć ją na ekranie. Jopek wcieliła się w rolę niewolnicy, śpiewającej podczas sceny pogrzebu Lagerthy. Jest to jedna z najbardziej emocjonalnych scen w serialu, w dużej mierze dzięki poruszającemu wykonaniu polskiej wokalistki.
Choć głos Jopek został nagrany wcześniej w studiu, na planie śpiewała na żywo, by lepiej oddać emocje bohaterki. Jest to zgodne z jej podejściem do twórczości — bycie maksymalnie szczerą w każdym występie. Kiedy polska artystka skończyła śpiewać, cała ekipa na planie była wzruszona i nie mogła powstrzymać łez.
Życie prywatne z dala od błysku fleszy
Od 1998 roku Anna Maria Jopek jest żoną Marcina Kydryńskiego — dziennikarza, fotografa i autora programów muzycznych. Nie są parą, która lubi często pojawiać się na ściankach. Ich związek to głębokie partnerstwo, skoncentrowane na wspólnych wartościach i dbaniu o wzajemny komfort.
Anna Maria i Marcin mają dwóch synów — Franciszka i Stanisława. Jopek świadomie odsunęła się od sceny u szczytu kariery, aby poświęcić więcej czasu dzieciom. Rzadziej koncertowała i nagrywała płyty. Macierzyństwo stało się jej priorytetem. Artystka pomagała chłopcom w nauce gry na fortepianie. W jednym z wywiadów Jopek przyznała, że synowie uważali ją za najlepszą nauczycielkę i radzili, by zaczęła uczyć profesjonalnie.
Życie rodzinne Jopek i Kydryńskiego zawsze pozostawało w cieniu. Rzadko udzielali wspólnych wywiadów i nie zdradzali szczegółów swoich relacji.
Po przeprowadzce pary do Lizbony, w mediach zaczęły krążyć plotki, że Kydryńscy żyją osobno. Marcin dużo podróżuje, czasem długo przebywa w Afryce. Jopek zazwyczaj jest w Portugalii lub koncertuje. To, że małżonkowie często spędzają czas osobno, podsyciło spekulacje o problemach w związku i rzekomym rozwodzie. Para jednak nigdy nie potwierdziła tych informacji.
Biorąc pod uwagę dawne wywiady, w których Jopek mówiła o swojej rodzinie, fakt, że spędzają czas osobno, nie powinien dziwić. Marcin i Anna Maria zawsze cenili osobistą przestrzeń drugiej strony. Nie odczuwali dyskomfortu, będąc długo w rozłące — wręcz przeciwnie, to pomagało im zachować harmonię. Jopek nazwała kiedyś siebie i męża „parą samotników”. Wyjaśniła, że oboje potrzebują ciszy, czasu na refleksję, twórczość czy podróże. Ten styl życia stał się dla nich sposobem, by nie zatracić się przy drugim człowieku. Zamiast rozpuszczać się w partnerze, każde z nich zachowało własną integralność — i to przez lata utrzymywało ich związek w sile, nawet jeśli z zewnątrz wydawał się niestabilny.
Anna Maria Jopek nie zważa na to, co pisze się o jej związku. Jest skupiona na muzyce i swoimi utworami wciąż zachwyca tych, których bardziej interesuje jej twórczość niż życie osobiste.

Anna Maria Jopek to wybitna polska artystka, która nie tylko wykonuje muzykę, ale nią żyje. Nie dostosowuje się do trendów, nie próbuje spełniać oczekiwań, a scenę wykorzystuje jako przestrzeń do wyrażania szczerych emocji, gdzie liczy się każde słowo i każda intonacja. Aby zostać zauważoną, Jopek nie potrzebuje głośnych deklaracji ani skandali. Nie afiszuje się szczegółami życia prywatnego, ale i tak pozostaje jedną z najciekawszych postaci na polskiej scenie — artystką, która tworzy przejmującą muzykę, zdolną poruszyć najdelikatniejsze struny duszy słuchaczy.