Joanna Chmielewska to pisarka, która na zawsze zapisała się w historii polskiej literatury. Wyjątkowa kobieta, która stała się królową absurdu i groteski, zasłynęła ironicznymi kryminałami. Czytelnicy szanowali ją za dowcip, niepowtarzalny styl oraz wyjątkową bezpośredniość i bezkompromisowość, a ona z pasją podtrzymywała więź z fanami, dorzucając drew do ognia. Joanna Chmielewska to osoba, która nigdy nie ukrywała swoich pasji, jakiekolwiek by one nie były, pisze warsawka.eu. Alkohol, papierosy, hazard i przystojni mężczyźni — to wszystko było obecne w jej życiu. A jednak kobieta, która uwielbiała rozwiązywać zagadki, prawdopodobnie miała wiele własnych sekretów, których nigdy nie poznamy.
Od dzieciństwa do dorosłości
Joanna Chmielewska, której prawdziwe imię Irena Barbara Joanna Becker, urodziła się 2 kwietnia 1932 roku w Warszawie. Po ślubie przyjęła nazwisko Kuhn.
Ojciec Joanny, Jan Becker, był szanowanym w mieście człowiekiem, dyrektorem banku. O matce, Janinie Konopackiej, niewiele wiadomo. Duży wpływ na kształtowanie się jej osobowości miała babcia i ciotki.
Szczególną rolę odegrała ciotka Lucyna, która zajmowała się dziennikarstwem. Wczesne dzieciństwo Joanna spędziła w Grójcu i w Warszawie. Od najmłodszych lat przyszła pisarka dużo czytała i marzyła o tym, by pewnego dnia napisać własną powieść. Uwielbiała się uczyć, więc chętnie chodziła do szkoły podstawowej, jednak straszna wojna, która ogarnęła Polskę i cały świat w 1939 roku, zmusiła ją do opuszczenia szkoły. Aby dziecko mogło zdobyć niezbędną wiedzę, korepetycji udzielała jej ciotka Lucyna.
Po zakończeniu wojny Joanna została wysłana do szkoły z internatem przy Klasztorze Zmartwychwstania Pańskiego na warszawskim Żoliborzu. Następnie uczęszczała do kilku innych szkół. Jej edukacja szkolna wpłynęła zarówno na jej życie zawodowe, jak i osobiste: niektórzy z jej kolegów z klasy i nauczycieli stali się pierwowzorami postaci w jej przyszłych powieściach, a na ostatnim roku szkoły poznała swojego męża Stanisława. Kiedy się pobrali, Joanna miała 18 lat, a Stanisław 21.
Jej rodzice chcieli, aby została lekarzem, ale ona wcale nie była zainteresowana medycyną i podjęła studia na Wydziale Architektury Politechniki Warszawskiej. W trakcie studiów urodziła pierwszego syna Jerzego, a nieco później drugiego — Roberta. Po ukończeniu studiów Joanna pracowała jako inżynier architektury przy kilku projektach, co częściowo znajduje odzwierciedlenie w jej książkach.

Pierwsze kroki w kierunku kariery twórczej
Jej pierwszym krokiem na arenie literackiej była publikacja w magazynie Kultura i Życie w 1958 roku. Po otrzymaniu pozytywnych opinii na temat swojego artykułu Joanna Chmielewska zdecydowała się kontynuować pisanie dla tego magazynu. Artykuły Joanny były związane z jej wykształceniem, a więc często poruszała tematykę designu i architektury.
Przez długi czas Chmielewska nie odważyła się porzucić pracy inżyniera architekta dla kariery literackiej, dlatego swoją pierwszą powieść pisała długo, często w nocy. Nawet w 1964 roku, kiedy pisarce w końcu udało się opublikować swoją pierwszą książkę, Klin, nadal łączyła obie prace. Dopiero w 1970 roku podjęła ostateczną decyzję o zakończeniu kariery architektonicznej i całkowitym poświęceniu się sztuce literackiej.
Nawiasem mówiąc, sama autorka zauważyła, że nigdy nie uważała się za utalentowanego architekta, a po jednej z podróży do Francji w końcu zdała sobie sprawę, że musi pisać. Podziwiając lokalne budynki, Joanna nagle pomyślała, że nigdy nie będzie w stanie stworzyć takiego piękna. W tym czasie Chmielewska odniosła wielki sukces w literaturze jak na początkującą pisarkę. Jej pierwsza książka, Klin, sprzedała się w około 21 000 egzemplarzy i szybko wyprzedała się z księgarń, zyskując wielu fanów. Sukces powieści był tak ogromny, że zaledwie 2 lata po jej publikacji (w 1966 roku) ukazał się film na jej podstawie, zatytułowany „Lekarstwo na miłość”, z udziałem słynnej aktorki Kaliny Jędrusik. Podczas pracy nad „Klinem” Joanna nie miała nawet własnej maszyny do pisania i musiała pożyczyć ją od ciotki. Warto zauważyć, że Chmielewskiej bardzo pomógł redaktor naczelny magazynu Przekrój, który widząc talent aspirującej pisarki, skierował ją do Czytelnika i podarował jej maszynę do pisania. W swojej autobiografii Chmielewska wspominała później to wydarzenie jako najważniejsze w jej życiu.
Kochała pisanie nad wszystko
Sztuka literacka stała się największą miłością Joanny Chmielewskiej. W ciągu 81 lat życia pisarka napisała ponad 60 książek, z których większość stanowiły kryminały. Co ciekawe, kobieta nie traciła popularności aż do ostatniego tchnienia. Każdego roku publikowała 1-2 książki, powtarzając, że nie może pisać szybko, ponieważ potrzebuje inspiracji.
Chmielewska żyła każdym wydarzeniem w swoich powieściach. Pisała konsekwentnie: starała się nie rozpraszać i nie zajmować kilkoma dziełami naraz, choć nie bardzo odpowiadało to jej czytelnikom. Wszystkie opowiadania Chmielewskiej są pełne tajemniczych przygód i sprawiają, że czytelnik zanurza się w świat tajemnic i zbrodni. Z reguły narratorką powieści polskiej pisarki jest Joanna, będąca jednocześnie architektem i pisarką.
Niezwykłe wątki kryminalne, na których oparte są fabuły, pełne są nieoczekiwanych zwrotów akcji, komicznych i niecodziennych sytuacji, często groteskowych. Akcja toczy się tak szybko, że czytelnik zdaje się być zanurzony w przygodzie. Nie ma tu rozwleczonych, nudnych wątków — wszystko dzieje się szybko i sprawnie. Powieści pełne są komicznych sytuacji, w które pakuje się roztargniona Joanna i jej przyjaciele. Stosując niekonwencjonalne, „kobiece” metody prywatnego śledztwa, Joanna odkrywa tajemnice licznych morderstw i kradzieży.
Niemal każda powieść Chmielewskiej doczekała się kilku wydań. Jej dzieła zostały przetłumaczone na ponad 100 języków, a niektóre z jej książek zostały zaadaptowane na filmy i seriale telewizyjne. I niemal każdy, kto przeczytał choć jedną książkę Joanny Chmielewskiej, stał się jej fanem. Najpopularniejsze powieści to „Klin”, „Wszyscy jesteśmy podejrzani”, „Wszystko czerwone”, „Zbieg okoliczności”, „Krętka blada” i inne.

Mistycyzm w życiu pisarki
Chmielewska często mówiła, że od czasu do czasu przytrafiały jej się dziwne rzeczy i niezwykłe sytuacje. Czasami dzwonili do niej nieznajomi, czasami ktoś ją śledził lub znajdowała dziwne rzeczy w swoim domu. Ale kobieta zawsze podchodziła do tego spokojnie, a nawet z pewną ekscytacją.
Joanna Chmielewska uwielbiała przygody, a one zawsze znajdowały swoją bohaterkę. Pewnego razu na lotnisku zgubiła paszport. Była wtedy z kolegą, który wpadł w panikę, natomiast sama Chmielewska zachowała spokój i zapewniła go, że często jej się to zdarza. Wkrótce polski konsul przyniósł Chmielewskiej tymczasowy paszport, ale zdjęcie… było wycięte z gazety. W ten sposób pisarka przekroczyła granicę.

Relacje z mężem
Chmielewska mówiła, że kochała swojego męża, ale ich poglądy na życie rodzinne się nie pokrywały. Stanisław chciał, aby jego żona była zawsze przy nim, gdy coś robił, a to doprowadzało Joannę do szału. Była pasjonatką swojej pracy i nie rozumiała, dlaczego miałaby stać i patrzeć, jak jej mąż robi naprawy lub pierze. A on zdawał się potrzebować jej obecności.
Stanisław opuścił Joannę po 11 latach małżeństwa. Później pisarka miała kochanków, ale nigdy nie wyszła ponownie za mąż. Nawiasem mówiąc, Joanna nigdy nie przedstawiła Stanisława w swoich książkach, ponieważ nie chciała, aby czytały je ich dzieci.
Pisarka zmarła 7 października 2013 roku. Została pochowana w Warszawie na cmentarzu Powązkowskim.
