Warszawa jubilerska: historia Rutsteina

W 1921 r. Polska podpisała traktat pokojowy w Rydze, po którym do kraju zaczęły napływać znaczne sumy pieniędzy, w tym spłata długów w postaci szlachetnych kamieni. Rzeczoznawcą wówczas był warszawski jubiler Rutstein, informuje warsawka.eu. W tym artykule opowiemy bardziej szczegółowo historię diamentowej stolicy.

Fakty o jubilerze 

Na początku XX wieku Rutstein był kierownikiem warszawskiej fabryki. W ciągu dwudziestu lat pracy zdążył zyskać miano najbardziej doświadczonego znawcę kamieni w Warszawie. W 1923 roku był współzałożycielem prywatnego Narodowego Muzeum Złotnictwa, który starał się uratować branżę po głębokiej zapaści spowodowanej I wojną światową i utratą rosyjskich rynków zbytu.

W Polsce Rutstein cieszył się nienaganną reputacją, ponieważ władze powierzyły mu wycenę klejnotów o znaczeniu narodowym. Było to bardzo ważne zadanie, ponieważ istniały podejrzenia, że Rosjanie próbują oszukać Polaków i przekazać im fałszywe klejnoty. Rutstein dołączył do polskiej delegacji jako główny ekspert i wniósł bardzo istotny wkład w otrzymanie przez Polskę ekwiwalentu w kamieniach szlachetnych, zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami. 

Fabryka

W XX wieku w Warszawie działała Pierwsza Warszawska Spółka Jubilerska. Mieściła się ona przy ulicy Leszna 40. Budynki fabryki znajdowały się obok lokalnego rynku. W czasie I wojny światowej w pobliżu bramy fabryki żołnierze Pułku Wołyńskiego sprzedawali pyszny pszenny chleb żołnierski. 

W przededniu wojny Warszawa była uważana za największy ośrodek handlu kamieniami szlachetnymi w imperium rosyjskim. Do 1914 roku obroty na tym rynku w mieście wynosiły około 20 milionów franków w złocie. Była to znacząca suma pieniędzy. Kupcy, zazwyczaj Żydzi, mieli doskonałe kontakty z całą ówczesną Europą. Diamenty, zwykle już oszlifowane, importowano z Amsterdamu i Antwerpii, perły i kolorowe kamienie pochodziły z Londynu i Paryża. Warszawscy jubilerzy pracowali z tymi produktami, a później gotową biżuterię sprzedawano na Daleki Wschód. Duże ilości obrobionych kamieni sprzedawano również pośrednikom. 

Na początku XX wieku Warszawa specjalizowała się nie tylko w jubilerstwie. W przededniu I wojny światowej miasto stało się centrum gromadzenia i dystrybucji zegarków. W tym czasie w Warszawie działało 70 fabryk zegarków. Wszystkie importowały części i mechanizmy z Niemiec i Szwajcarii i składały je w tych przedsiębiorstwach.

Bankructwo

Pierwsza wojna światowa miała ogromny wpływ na warszawski biznes jubilerski. Rewolucja bolszewicka oznaczała również całkowitą katastrofę dla lokalnego przemysłu jubilerskiego i zegarmistrzowskiego. Handel kamieniami szlachetnymi spadł niemal do zera, zmniejszyła się zamożność kupców. Wielu z nich, a także pracownicy składów jubilerskich i szlifierni, wyemigrowało do Belgii. W nowym miejscu warszawskim jubilerom udało się zbudować własny, dobrze prosperujący biznes. 

Sytuacja w kraju była trudna. Władze musiały sprowadzać złotników do Warszawy. Po 1918 roku sytuacja w branży zaczęła się poprawiać. Kilka fabryk zdołało przetrwać I wojnę światową, w tym fabryka złota i srebra Krupskiego i Matulewicza. W 1919 roku warszawscy jubilerzy założyli Pierwszą Spółkę Jubilerską, której oddziały mieściły się przy ulicy Senatorskiej. W 1921 roku produkcja została przeniesiona do budynku dawnej fabryki pocztowej przy ulicy Leszno 40. Zmieniono również nazwę firmy na Pierwszą Warszawską Wytwórnię Wyrobów Jubilerskich Sp. z o.o.

Pierwsza firma jubilerska nie przetrwała II wojny światowej, ponieważ fabryka stała się częścią dzielnicy żydowskiej. Po zakończeniu powstania w getcie mury budynków zostały zniszczone.

....